Przepisy,  Przepisy naszych mam i babć,  Zupy

Zupa ogórkowa z chrzanem, mascarpone i twarogiem

Nie ma jak u mamy, cichy kąt, ciepły piec, nie ma jak u mamy, gdy jest…..zupa ogórkowa 🙂 Z domem rodzinnym kojarzy się nam kwaśna ogórkowa ze spiżarnianego słoja ogórków kiszonych. Uwielbiamy ten smak, a teraz już jemy świadomie, korzystając ze zdrowotnych właściwości kiszonek.

Czy wiecie, że ogórki kiszone są naturalnym probiotykiem? W czasie fermentacji powstaje kwas mlekowy, który jest bardzo dobrym lekarstwem dla naszego organizmu: wzmacnia układ odpornościowy, co w dobie koronawirusa i przesileń zimowych i wiosennych, jest bardzo wskazane. Dodatkowo dobrze wpływa na florę bakteryjną jelit i usuwa toksyny z naszego organizmu. Co ciekawe, w ogórkach znajdziemy również dużą zawartość błonnika pokarmowego, który ma niebagatelny wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego i zmniejsza wchłanianie tłuszczu z pożywienia. No nic, tylko ogórkowa na obiad według maminych tradycji.

Jednak nasz duet lubi odważne wariacje smakowe i naszą zupę dość współcześnie ożywiliśmy. Mascarpone, chrzan i twaróg sezamowy to „top 3” naszego dzisiejszego przepisu. Mamy nadzieję, że odważycie się na mały eksperyment kuchenny. Zapraszamy Was w najprawdziwszą podróż smakową! Daria Ładocha – dzięki za inspirację!

Składniki:

Wywar z warzyw:

  • 3 litry zimnej wody
  • 3 marchewki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 por
  • 1/4 korzenia selera
  • 3 korzenie pietruszki
  • Ziele angielskie i liść laurowy do smaku

Zupa:

  • 1 cebula czerwona
  • 1 marchewka
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/4 sztuki selera
  • 500 gram ogórków kiszonych
  • 4 ziemniaki
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • majeranek
  • pieprz czarny lub ziołowy
  • 1.5 litra wywaru warzywnego
  • liść laurowy i ziele angielskie do smaku
  • 3 łyżki sera mascarpone
  • 2 łyżeczki chrzanu śmietankowego

Twaróg:

  • 125 gr twarogu tłustego
  • 3 łyżki sezamu
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

Przygotowanie:

Naszą zupę rozpoczynamy od przygotowania wywaru z jarzyn. Wszystkie składniki umieszczamy w dużym garnku, zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu przez godzinę. 

Następnie zabieramy się do zupy właściwej. Siekamy cebulę w cienkie listki. Marchewkę, korzeń pietruszki i selera obieramy, a następnie trzemy na tarce o grubych oczkach. Ścieramy również ogórki i umieszczamy je w oddzielnej misce. Zachowujemy sok z ogórków, zdecydowanie ubogaci naszą zupę. Kolejno obieramy ziemniaki i kroimy w drobną kostkę, czosnek kroimy w plasterki. Do garnka wlewamy oliwę z oliwek i nagrzewamy, dodajemy cebulę i czosnek – całość mieszamy. Gdy cebula delikatnie się zeszkli, dodajemy majeranek oraz pieprz ziołowy. Mieszamy i dodajemy utarte wcześniej warzywa – marchewkę, pietruszkę i selera oraz ziemniaki. Ponownie mieszamy i podsmażamy chwilę. Do tak przygotowanych, podsmażonych warzyw wlewamy nasz wywar jarzynowy (odcedzony z warzyw rzecz jasna), dodajemy ziele angielskie i liść laurowy, mieszamy całość i gotujemy pod przykryciem przez 8-10 minut, aż ziemniaki zmiękną.

W tym czasie przygotowujemy pierwszą z naszych innowacji, czyli twaróg, który obtaczamy w sezamie i odstawiamy do uzyskania temperatury pokojowej. Po tym czasie umieszczamy go na patelni z rozgrzanym olejem rzepakowym i delikatnie grillujemy z obu stron do zarumienienia.

Pod koniec gotowania, do naszej zupy dodajemy przetarte ogórki oraz wodę z ogórków. Po chwili dokładamy serek mascarpone (plus jest taki, że nie musimy go zaprawiać wcześniej z zupą, bo się nie zwarzy) mieszamy i ponownie doprowadzamy ogórkową do wrzenia. Gdy się zagotuje, na samym końcu dodajemy chrzan śmietankowy, mieszamy i zdejmujemy zupę z ognia. Ogórkową podajemy z plastrami twarogu w sezamie. Coś wspaniałego! Smacznego:)

Szczypta kuchennych relacji:

Jesteś już w relacji? Jeśli tak, to jak długi czas… miesiąc, pół roku, dwa a może 30 lat? Pytamy o to nieprzypadkowo. Rutyna lubi wkradać się w najlepsze związki, a szczególnie małżeńskie. Kiedy motyle z brzucha odlatują hen daleko, pojawia się codzienne życie: dom, praca, dom, dzieci, dylematy i trudności, to zdarza się, że zapominamy wtedy o sobie. W piecu zgaśnie, jak nie będziemy systematycznie podkładać drewienka. I nawet nie chodzi o to, żeby od razu wrzucić pół lasu, ale stopniowo, po kilka sztuk, żeby nie zgasło. A może drewna wciąż te same? Zawsze z drzewa grabu, bo tak najprościej, najłatwiej dostępne, a przecież jest jeszcze buk, jesion czy klon. Rozumiesz? Czasem idziemy po najprostszej linii oporu, a naprawdę w relację trzeba inwestować. Może warto czymś zaskoczyć, albo…pozwolić dać się zaskoczyć? Nie musisz żony zabierać na ekskluzywną randkę na miasto, możesz rozłożyć wielki koc w salonie, rozstawić świece, owoce, wino i zrobić domowy, wieczorny piknik. A kto wie, jak się skończy…. 🙂 Duże znaczenie ma po prostu to, czy nam się chce myśleć o relacji i robić coś w stylu BMW: bardziej, mocniej, więcej. Nikt za nas życia nie przeżyje. Nasza ogórkowa też smakuje inaczej, bo nam się chciało, bo się odważyliśmy. Trzeba żyć. Jest później niż nam się wydaje.

Na ile odważasz się w relacji z Panem Bogiem? Może codziennie paciorek i do spania? Jesteś grzeczną dziewczynką i spokojnym chłopcem, który stojąc przed Bogiem wymienia litanie komplementów, a w sercu ma bunt, niezgodę i niezrozumienie? Nasz Bóg jest prawdziwy, chce mieć z nami żywą relację, opartą na szczerości. Nie żadne pitu-pitu. Zaprasza nawet by się z nim spierać. Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna. Iz 1, 18. Relacja oparta na prawdzie, szczerości i spontaniczności przetrwać może wszystkie życiowe burze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.