Co czytamy, przyrządzamy!

Łosoś pod gorczycową pierzynką

„Nowy rok – nowa ja”, więc i my nie pozostajemy w tyle za noworocznym porzekadłem. Zapowiadaliśmy, że rok 2022 przyniesie nowości, niespodzianki i przygody, i właśnie rozpoczynamy jedną z nich. Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się pozycja książkowa, obok której nie mogliśmy przejść obojętnie. „Biblia od kuchni”, bo o niej mowa, to niezwykłe połączenie charyzmy dominikańskiego kaznodziei, którego nie trzeba nikomu przedstawiać z talentem kulinarnym jednego z najlepszych kucharzy w Polsce. Duet Szustak & Okrasa zabierze nas w kulinarny świat rodem z biblijnych historii. Miętowa groszkowa zupa, figi zapiekane z boczkiem i miodem czy ryba z kamienia, to tylko nieliczne smaki, które kulinarnym koneserom śnią się po nocach. Kochamy dziwne i niecodziennie połączenia smakowe, więc lepszej lektury nie mogliśmy sobie wyobrazić.

Będziemy śmiało korzystać z inspirujących przepisów i szukać w ich związkowych podobieństw…nie zapominając oczywiście o Trzecim (zawsze Pierwszym) w naszej kuchni.

A Ciebie już zachęcamy do zakupu tej niezwykłej pozycji książkowej, wydawnictwa RTCK (Rób To Co Kochasz), które doskonale oddaje i naszą życiową dewizę.

Składniki:

  • 1 cebula
  • 1 gruszka
  • 2 łyżki miodu
  • 35 g cukru (ksylitolu)
  • szczypta posiekanej ostrej papryczki (lub płatki chili)
  • 70 ml octu jabłkowego
  • 1,5 łyżki musztardy gruboziarnistej (francuskiej) kub namoczonej gorczycy
  • 1 limonka
  • szczypta soli
  • 2 filety z łososia
  • zioła prowansalskie

Wykonanie:

Filety z łososia przyprawiamy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20-25 minut.

Gruszkę ze skórką kroimy w kostkę. Podobnie kroimy cebulę.

Na patelnię wylewamy miód i dodajemy cukier, podgrzewamy, a kiedy zacznie się pienić, dorzucamy posiekaną ostrą papryczkę i cebulę, smażymy do zeszklenia się cebuli.

Dorzucamy pokrojoną gruszkę i natychmiast dodajemy ocet jabłkowy. Gotujemy, aż ocet prawie odparuje, aby całość uzyskała konsystencję syropu.

Studzimy i mieszamy z musztardą, doprawiając solą, pieprzem oraz odrobiną skórki z limonki. Dodajemy też nieco soku z limonki.

Gotową musztardę wykładamy na kawałek łososia przed włożeniem do piekarnika lub po upieczeniu.

Szczypta kuchennych relacji:

Nasze życie składa się tak naprawdę z małych rzeczy. Chociaż my lubimy te spektakularne: jakwyjazd, to za granicę, jak samochód to tylko ekskluzywnej marki, jak szczyt do najwyższej góry. A życie to zwyczajność i codzienność. To wydawałoby się nic nie znaczące, rutynowe czynności, ta sama droga do pracy, kolejne stronice wciąż nieprzeczytanej książki. To nas buduje, z tego się składamy. To samo w miłości, w małżeństwie. Dwoje ludzi, którzy podejmują decyzję, że chcą być ze sobą „do śmierci”. Oczywiście, wtedy każdy myśli o życiu, a kres drogi jest gdzieś bardzo daleko. I chyba dobrze, bo gdyby młodzi wiedzieli jaka długa droga przed nimi i że to umieranie jest tak naprawdę codziennie, to kto wie, czy zdecydowaliby się na ten odważny krok. Miłość to małe rzeczy, to codzienne ziarnka gorczycy, których zasiewanie nie zawsze przynosi żyzny plon. Ostatnio w sieci natknęliśmy się na taki dialog:

Nie boisz się tego, co przyniesie 2022 rok? Wszystko jest takie niepokojące…

Myślę, że przyniesie kwiaty.

– Tak? Skąd wiesz?

– Ponieważ sadzę kwiaty.

Urzekło nas to. Ta metafora idealnie pokazuje, mówiąc językiem kulinarnym, że jesteśmy tym, co jemy. Mamy to, co zasiejemy. Jeśli nasza relacja to wiara w siebie nawzajem, czułość, poczucie bezpieczeństwa, kibicowania jej/jego pasjom, przebaczanie sobie, to możemy w złote gody zebrać całkiem obfity plon. Takie małżeństwo, pełne wewnętrznej radości, wzajemnego wybaczania sobie, dawania drugiemu przestrzeni wolności, jest niczym rozłożyste drzewo, pod którym tak dobrze się schronić.

Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn* i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach Mt 13, 31-32.

Pan Bóg z małych, niepozornych ziaren gorczycy pozwala wyrosnąć drzewu, w którego gałęziach ptaki wiją gniazda. W życiowym konkrecie oznacza to zaś nic innego, jak tylko to, że On wszystkie malutkie ziarenka w nas pozbiera i rozbucha do niezwykłych rzeczy, pisze o. Adam w najnowszej książce „Biblia od kuchni”. To słowo daje nam dużo nadziei, że Bóg pieczołowicie zbiera te wszystkie ziarenka, bo przygotował dla każdego piękny plan i powołuje nas do naprawdę wielkich rzeczy. Byśmy tylko umieli cieszyć się z tych ziarenek, dostrzegając ich prostotę i to, gdzie nas zaprowadzą podlane Bożą łaską.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.